Władysław Frankowski

                                              Światło ludzkości

Wiek XIX, oczywiście, zawiera wiele znanych przywódców politycznych, pisarzów, artystów i innych wybitnych osób. Wszyscy oni zrobili nieoceniony wkład w rozwój ludzkości – tak znaczący, że je pamiętamy, czytamy o życiu tych ludzi i poświęcamy im liczne publikacje. Ale zwróćmy uwagę na jedną osobę, która nie wygłaszała gorących mów przed publicznością, nie tworzyła poezji lub prozy, która mogłaby konkurować z warunkami Łomonosowa lub Karamzina, a również – nie zostawiła po sobie żadnego malowniczego obrazu.

Nasza historia będzie dotyczyć człowieka, który sam stał się arcydziełem ludzkości i symbolem oddania wielkiej idei humanizmu. Władysław Frankowski  urodził się w 1819 r. w powiecie Mozyrskim (obecnie – Białorus) w szlachetnej rodzinie. Los wczesnego dzieciństwa pokazał mu, że świat jest pełen niedostatku i cierpienia. Frankowski bardzo wcześnie traci swoich rodziców. I to, według opinii biografa M.I. Swetuchina, było właśnie tym “ziarnem, z którego wyrosło głębokie współczucie dla cierpienia i niedoli ludzi którzy go otaczają, сo stało się naczelną zasadą jego życia”. Wstąpił do Akademii medyko-chirurgicznej w Wilnie, z której później przeniosł się na Wydział Medyczny Uniwersytetu Charkowskiego, który ukończył w 1840 roku.

Tu zaczyna się historia jego nadzwyczajnej ludzkości i altruizmu. Jeszcze będąc studentem, Frankowski poświęcał wiele czasu sprawie leczenia ubogich mieszkańców Charkowa, którzy znajdowali się w bardzo trudnej sytuacji. 50 z 74 lat swojego życia Frankowski udzielił leczeniu chorych i nie dzielil swoich pacjentów na warstwy, grupy konfesyjne lub społeczne. Te jego poglądy pozostały z nim aż do końca życia. Nawet przez wiele lat wybitny lekarz pozostawał niezwyciężonym wojownikiem za równość ludzi, którzy potrzebują pomocy. Za to otrzymał tytuł “prawdziwy przyjaciel ludzkości”. Na czym to polegało – rozważmy poniżej.

Ścieżka życia Frankowskiego zmusiła go do pracy w różnych miejscach i warunkach jego zawodu. Powiedzmy, praca koordynatora kliniki terapeutycznej, uczyniła go idolem wśród studentów, którym był sam nie tak dawno. Frankowski, z czystego serca, każdego roku darował 60 rubli na leki dla ubogich studentów, co przyczyniło się do wzrostu jego popularności w ich środowisku. Korzystne działanie tego lekarza otrzymało echo wiele lat później. A mianowicie, do 50-j rocznicy działalności Władysława Frankowskiego w Sankt-Petersburgu powstało “Stowarzyszenie Pomocy dla byłych uczniów Uniwersytetu w Charkowie” , które w ten sposób uhonorowało go za dobro, które przez lata przyniósł.

Frankowski nie rezygnował i z małej, prostej pracy. W 1845 r, kiedy w Charkowie trwała epidemia szkorbutu, wydział państwowych chłopów szybko otworzył dla wszystkich tymczasowy szpital, w którym na początku nie było personelu i możliwości opieki nad pacjentami. Wydział poprosił o pomoc Władysława, a ten zgodził się zaopiekować wszystkimi, dotkniętymi tą straszną chorobą. Prawdopodobnie właśnie wtedy zyskał większą popularność, ponieważ wszyscy osoby, którzy byli pod opieką Frankowskiego, wyzdrowili, chociaż liczba wszystkich zgonów z powodu danej choroby, według statystyki, była bardzo wysoka. W czasie epidemii cholery w Charkowie (1847-1848) Władysław służył jako sanitariusz i osobisty opiekun w dwóch szpitalach, gdzie uwidocznili się wielkie problemy co do umieszczenia pacjentów i deficyt personelu. Nawet po wypisaniu pacjentów ze szpitala, na własny koszt, dostarczył im bezpłatne leki medyczne w celu profilaktyki zdrowotnej i oczywiście – na własny koszt.

W okresie Wojny krymskiej (1854-1855) Frankowski pracował w miejscowym szpitalu. Tam nie mógł legalnie przestrzegać swojej zasady równości wszystkich ludzkich istnień. W końcu, zgodnie z aktualnym statutem, najlepsze lekarstwo nie mogło być użyte dla wszystkich ofiar działań wojennych, były przewidziane dla oficerów. Ale zresztą wielki «mistrz ludzkośсi» był w stanie ominąć te reguły. Współpracując zarówno z oficerami i żołnierzami, Frankowski potajemnie rozprowadzal leki na wszystkich, dotrzymając głównej zasady swego życia: nie warto rozdzielać ludzi na najlepsze i najgorsze. Po tych wydarzeniach Władysław uświadomił, że powinien rozwiązać problem medyczny w Charkowie. Dla tego udał się do Dumy miejskiej, gdzie złożył prośbę, aby w mieście była stworzona jednostka sanitarna. Ten projekt powstał w 1872 roku, ale został zrealizowany tylko w 1878 r. To był prawie sukces personalny Frankowskiego. Tego roku zaproponował  jeszcze jedną ciekawą nowację. Rada miasta Charkowa podjęła decyzję otworzyć dziecięcy szpital (ul. Dworianska 11), zawierający 20 miejsc  (potem ich iłość została zwiększona do 40). Na początku realizacji tego projektu wszystkimi kwestiami organizacyjnymi opiekował się sam Frankowski. Zainwestował w szpital wiele swoich pieniędzy, kupił cały niezbędny sprzęt, a nawet przekazał swoje meble na apartamenty dla dzieci. Biorąc pod uwagę bezinteresowne zaangażowanie tej osoby, która nie uwzględniała żadnych przeszkód w ratunku wszystkich ludzi, Duma charkowska zatwierdziła ten zakład medyczny (pod tytułem Kropotkinski Szpital) jako stały, i zobowiązała się finansować wszystkie jego wydatki. Władysław Frankowski otworzył osobistą wizytę ambulatoryjną w szpitalu. Ona stała się bardziej popularna niż sam szpital, ponieważ zostało powiedziane: “W Charkowie nie było osoby, która nie byłaby leczona Władysławem Andriejewiczem”

Chociaż jego usługi dla Charkowa były ogromne, ale nie mógł uniknąc konfliktów z władzą miejską. Na przykład, gdy z jego inicjatywy zostało otwarte “Rzymsko-Katolickie Towarzystwo Dobroczynności”, zdecydowanie sprzeciwiał się proponowanemu przez władzę statutowi tej organizacji, według którego tylko cudzoziemcy mogli otrzymać konieczną pomoc. W niekończącej się kontrowersji udostępnił leczenie w tym stowarzyszeniu zarówno mieszkańców miasta i obcokrajowców, a władze lokalne zresztą zobowiązały się do finansowania opieki nad nimi.

Bez wątpienia, Frankowski zmienił pojęcie humanizmu. Odtąd ono nie miało już żadnych granic, rozpowszechniało się na biednych, beznadziejnie chorych i wszystkich innych osób, potrzebujących pomocy. Ale wszystko na tym świecie ma swój koniec. W 1895 r., nie osiągnąwszy nawet 74 lata, Władysław Frankowski zmarł. Aby uczcić pamięć wiełkiego lekarza, rada miejska podjęła decyzję o otwarciu w szpitalu miejskim w Charkowie parafij im.Frankowskiego. Tu mogli  zamieszać nieuleczalnie chore pacjentowie z różnych grup konfesyjnych i warstw społecznych. Środki zostały zebrane dzięki filantropowi M.H. Helferichu. On przeznaczył apartamenty, a zwolennicy Frankowskiego zorganizowali wieczory literackie, odczyty wykładów, loterii obrazów malarskich. Na te cele ofiarowali własne utwory takie znane malarze jak Aiwazowski, Repin, Mjasojedow, Sawicki i in.

Chciali również otworzyć przytułek, ale władza charkowska w ostatniej chwili zażądała, żeby z tego zakładu mogły korzystać tylko mieszkańcy miasta. To niszczyło główną ideę Frankowskiego o równości i uniwersalnym humanizmie. Z tego powodu naśladowcy wielkiego lekarza nie mogli dojść do kompromisu z władzą miejską i przytułek przy szpitalu nigdy nie został otwarty.

W 1894 r. władze miejskie zdecydowali zmienić nazwę zak. Bachmetijwskiego (tu w domie 2 w latach 1878-1895 mieszkał Frankowski) i nab. Ryrzowskiej na ulicę Frankowskiego. W taki sposób pragnięli zachować na zawsze pamięć o zwykłym Polaku, który, choć na poziomie jednego miasta, zmienił świat.

Źródła informacji:

1.ДАХО – Ф.3. – Оп.281. – Спр. 125;

2. Багалій Д.І. Міллер Д.П. Історія міста Харкова за 250 років його існування (1655-1905). – Т. II. – Харків, 1993.

Przygotował – Maksym Agarkow.