„Naród” szlachecki

W przypadku badania wpływów i asymilacji „swojego” i „innego” z perspektywy społeczno-kulturowej sam fakt pojawienia się osób określanych jako „szlachcic” świadczy o niektórych cechach i, w pewnym stopniu, o wzajemnych powiązaniach procesów socjokulturowych. Słobodszczyzna została stworzona przez migrantów z terenów dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, którzy pomimo kozackich działań rewolucyjnych z połowy XVII wieku przenieśli do tego regionu wiele cech „republiki szlacheckiej”. Elita społeczna Rzeczypospolitej okazała się dokładnie tym ideałem socjalnym, którego szukała starszyzna słobodskich pułków kozackich. Język polski był głównym środkiem komunikacji w trakcie prowadzenia imprez dworskich w Rzeczypospolitej. Dla tego on był naturalnie odbierany przez mieszkańców Słobożanszczyzny jako element kultury elitarnej, dotyczącej nowej szlachty, która powstawała z warstwy przewodników kozackich w trakcie jej szybkiej ewolucji socjalnej. Mamy na to liczne dowody z końca XVII – początku XVIII st. Warto zauważyć, że ten proces „uszlachetniania” był również właściwy dla sąsiedniej i bardziej konserwatywnej autonomii kozackiej – Hetmanatu (przede wszystkim chodzi o okresie rządów hetmana Iwana Mazepy (1687-1709)). Ta „szlachetność”, „naród szlachecki” są najbardziej widocznymi elementami, które łączą Polskę z historią Ukrainy (jak również – z przeszłością Mołdawii, Białorusi, Litwy).

          Odwołanie przedstawicieli starszyzny do korzeni szlacheckich wyodrębniało ich wśród wspólnoty kozackiej. Prawdopodobnie najbardziej uderzającym przykładem w tym względzie jest rodzina Donec-Zacharzewskich – pułkowników charkowskich. Jej przodek Hryhorij Donec po raz pierwszy występuje w rejestrach charkowskich w 1660 r. jako zamożny kozak. Później zostaje dziesiątnikiem (1662) i setnikiem (1667) pułku charkowskiego. W październiku 1668 r., podczas zamieszek w Charkowie, Hryhorij Donec poparł władze moskiewskie (a mianowicie wojewodę charkowskiego Lwa Sytina) i dzięki temu został pułkownikiem charkowskim[1]. Rodzina Donec-Zacharzewskich prowadziła pułkiem charkowskim aż do 1711 r., kiedy aresztowano zięcia Hryhorija, Fedora Szydłowskiego[2]. Oznacza to, że cały rozwój Charkowa w latach 1668-1712 był w jakikolwiek sposób związany z działalnością Donec-Zacharzewskich i ich krewnych. Nie chodzi wyłącznie o kampanie wojskowe, budowę fortyfikacji lub wyraźnie zauważalne zwiększenie, w różny sposób, majątku tej rodziny, ale także o pierwszą świecką kamiennicę w Charkowie (chodzi o dom pułkownika, który później został przekazany kolegium charkowskiemu) i, nie bez powodu, o zachowaną do dziś perłę Charkowa – Pokrowską Cierkiew (obok jej był ulokowany wyżej wymieniony gmach). Właściwie zasługi rodziny Donec-Zacharzewskich zostały docenione przez władze charkowskie już w 1894 r., kiedy ulica Mała Niemiecka (w śródmieściu) była przemianowana na ulicę Donec-Zacharzewską. Od 1920 r. bolszewicy zmienili tę nazwę na zaułek Frunze. Podczas II wojny światowej władze okupacyjne przywrócili ulicę Donec-Zacharzewskich. W 1943 r., już po wznowieniu władzy radzieckiej, na mapie miasta ponownie pojawił się zaułek Frunze. Ale na początku lat 1950-ch, w trakcie powrotu starych niepolitycznych urbanonimów, on został przemianowany na ulicę Donec-Zaharzewskich (49.993496, 36.232909).

          Właściwie, nazwisko Zacharszewski przyjął syn Hryhorija Donca – Fedir, który został mianowany pułkownikiem jeszcze za życia ojca, i ostatecznie zajął te  stanowisko od roku 1690 (nagle zmarł w 1706 r. i został pochowany obok tej samej Pokrowskiej Cierkwi). Takie późniejsze uszlachetnienie nazwiska dało podstawy Dmytrowi Bagaliju (najsłynniejszemu badaczowi historii Ukrainy Słobodskiej) wyrazić opinię, że w rzeczywistości Grycko Donec (to nazwisko wskazywało na pewien związek z Kozakami dońskimi) był zwykłym kozakiem, a dodatek do jego nazwiska to tylko sposób udowodnienia jego szlachetnego pochodzenia, którego tak naprawdę nie było. Twierdzenie Dmytra Bagalija nie jest prawdziwe. W 1672 r. pułkownik charkowski był posłem wojewody biełgorodzkiego Grigorija Romodanowskiego do starszyzny hetmańskiej, która nazywała go Zachariaszewiczem[3]. Bardziej interesująca wydaje mi się inna teza – o piśmienności lub analfabetyzmie Hryhorija Donca. Sprawa polega na tym, że podpisy pułkownika charkowskiego towarzyszą wyjaśnieniam „łacinką”. W 1684 r., opowiadając o budowie fortyfikacji Linii Iziumskiej, Hryhorij Donec podpisał się w taki sposób: «k sim stroennym knigam harkouski polkounik Grigorij Donec ruku prilozyl»[4]. Historyk Jewhen Albowski jednak uważał Hryhorija Doncia za analfabetę, ponieważ w suplice z r. 1682 zamiast charkowskiego pułkownika podpisał się pisarz („literami polskimi po małorosyjsku»): «K sey czelobitnoy Aleksandr Kulik Dovhomir wmisto сharkovskogo polkownika Hrihoria Gerofiova syna Donca po ieho weleniu ruku prylozil»[5]. Przy uważnym rozważeniu można dostrzec, że Hryhorij Donec-Zacharzewski był poważnie zaangażowany do światu Rzeczypospolitej.

          Fedora Donec-Zacharzewskiego można już uznać za prawdziwego szlachcica, otoczonego przez wpływowych ludzi. W tym czasie nawet zięć Donców, stolnik Fedor Szyłow, który pochodził z Moskwy, zmienia nazwisko na Szydłowski, w taki sposób rzekomo wspominając o swoim „polskim pochodzeniu”. To właśnie Fedor Donec-Zaharzewski zlecił poecie Iwanowi Ornowskiemu wielki panegiryk ku czci swojej rodziny, a grawer czernihowski Iwan Szczyrski ozdobił to dzieło swoimi rycinami. Panegiryk «Bogaty ogród» («Bogaty w parantelę, sławę y honory wirydyarz…») został opublikowany w 1705 r., w drukarni Ławry Peczerskiej w Kijowie. To dzieło było polskojęzyczne, co miało podkreślić polskie korzenia i ważne znaczenie rodziny Zaharzewskich. Tak czy inaczej, ale pierwsza książka o Slobożanszczyznie została wydana w języku polskim. Widocznymi cechami tego utworu barokowego są liczne wątki i imiona antyczne, „wysoki styl”, alegorie o kolorach, zapachach, fontannach,  cytaty łacińskie w tekście. Trzeba przyznać, że to dość rzadka książka i pomimo jej obecności w Charkowie ona wymaga tłumaczenia i ponownej publikacji, zawierającej przedmowę i komentarz naukowy. Ten panegirik był jednak chętnie używany i nieco przetłumaczony przez znanych ukraińskich pisarzy i filologów Walerija Szewczuka i Leonida Uszkałowa, a Katarzyna Głowal nawet obroniła w Bonnie bardzo dużą pracę habilitacyjną poświęconą poezji polskojęzycznej Iwana Ornowskiego. Należy dodać, że ta książka nie tylko zawiera znaczącą wewnętrzną poetycką treść, ale również jest wartościową pod względem estetycznym jako zabytek z niezwykle jaskrawym ozdobieniem i ilustracjami.

          Panegiryk Ornowskiego zawiera liczne przesady i nieprawdziwe wiadomości. Będąc napisany w języku polskim, ten poemat jednak opowiada o tym, że Hryhorij Zaharzewski Donec goni „lahów”, gdy Jan Kazimierz w r. 1663 przebywa niedaleko Głuchowa (w rzeczywistości brakuje potwierdzenia udziału Hryhorija Donca w tych wydarzeniach). Ornowski przypisuje rodzinę Zacharzewskich do herbu Doliwa, którego główną ozdobą jest róża. Tymczasem znowu brakuje faktów na temat pojawienia się tego kwiatu na Dzikim Polu (w Charkowie). Panegiryk opowiada, że prawdziwe imię Donca to Adam, a Hryhorijem (jak właśnie i Doncem) on zaczął nazywać się dopiero po swoich wyprawach i służbie nad Donem. Oznacza to, że szlachcic Adam Zaharzewski na dalej pozostaje jedną z tajemnic genealogicznych.

          Te przesady Ornowskiego czasem mają jednak pewne prawdziwe podstawy. Na przykład, panegiryk zawiera informację co do udziału Hryhorija Zacharzewskiego w założeniu Wałek, Zmijowa, Rajgorodka, Czerkaskiego, Iziuma, a również – własnego majątku ziemskiego Wodołagy. Naprawdę jednak chodzi przede wszystkim o tym, że pułkownik charkowski był odpowiedzialny za budowę fortyfikacji Linii Iziumskiej i nie uczestniczył bezpośrednio w założeniu wyżej wymienionych osad (prawdopodobnie z wyjątkiem Wodołagy). Potwierdzono zresztą także informację o działalności mecenackiej Zacharzewskiego co do fundacji klasztorów i kościołów (Kuriażskiego, niedaleko Charkowa, oraz Zmijowskiego Mikołajowskiego). Została również zweryfikowana zawarta w panegiryku wzmianka o tym, że słynny Iwan Sirko był pułkownikiem charkowskim (nawiasem mówiąc – to pierwsza literacka i drukowana fiksacja danego faktu).

          Bracia Konstantin (zmarł w wyniku odniesionych ran w 1692 r.) i Fedir (to właśnie jemu jako głównej postaci rodzinnej został poświęcony ten panegiryk) są równiez ważnymi zwyciężcami. Konstantinu, najstarszemu synu Hrygorija Doncia, wcale pasuje obraz rycerza, który kieruje osadami i fortyfikacjami nad rzeką Siwerskyj Donec (to właśnie z nich powstał Iziumski Pułk). Prawdopodobnie to Konstantin Donec zapoczątkował budowę Soboru SpasoPreobrażeńskiego w Iziumie. Doncy (Zaharzewskie) także przelokowali te miasto, osadzone jeszcze przez ich poprzednika, pułkownika bałaklijskiego Jakowa Czernihowca, na bardziej ufortyfikowaną lewą stronę rzeki Siwerskyj Donec.

          Historie Fedora Donec-Zaharzewskiego są bardzo ilustratywne w kontekście wypraw wojskowych prowadzonych przez Kozaków w składzie armii rosyjskiej. Walka z Turkami o Tawań (Kyzykermen) w 1695 r. (tymczasem z hetmanem Iwanem Mazepą) i ekspedycja wojskowa do Krajów bałtyckich z opisem plądrowania miasteczek „estońskich” również stanowią część pochwały pułkownikowi charkowskiemu i stolniku (ten tytuł bojarski on pozyskał w Moskwie).

          Treść panegiryka jest bardzo ważna i pełna licznych alegorii: najbogatszy ogród obsadzony różami można potraktować jak Slobodzką Ukrainę, schwytaną w „walce z Tatarami”, ale też jak ekspansję rodziny Zacharzewskich i ich władzy na dość rozległych terenach.

          Panegiryk Ornowskiego nie był wyjątkiem. Jego autor znany jest ze swojej poezji i gloryfikacji hetmana Iwana Mazepy. Ale z punktu widzenia historii kultury Słobodzkiej Ukrainy to naprawdę wyjątkowe dzieło. Sąsiednie państwo kozackie, Hetmanat, zostało przekształcone w coś na kształt „Rzeczypospolitej w miniaturze”, która integrowała do tego obszaru kulturowego przede wszystkim pułki slobodzkie. Ich starszyzna została spokrewniona z elitą Hetmanatu. Według niepotwierdzonych danych Fedir Donec-Zacharzewski spokrewnił się z wpływową rodziną starszynsko-szlachecką Potrebyć-Greczanych. One również podkreślali swoją znaczącość. Nie bez powodu książka Ornowskiego ujrzała światło dzienne właśnie w Kijowie (a mianowicie w drukarni Ławry Kijowsko-Pieczerskiej) – znaczącym centrum prawosławia i ważnym ośrodku kontaktów z Rzeczypospolitą.

          Historię rodziny szlacheckiej Donec-Zacharzewskiego można właśnie prześledzić, analizując wzrost i zmniejszenie ich majątków. Wśród tych ostatnich wiele zostało później przedmieściami naszego miasta. A więc współczesny Charków powstał częściowo z dawnych posiadłości ziemskich Doniec-Zacharzewskich (Lidnego, Gyjiwki, Wereszczakiwky, Pyłypiwky, Aleksijowky). Jednak dobrami tej rodziny również były duże osady Słobodzkiej Ukrainy – Berezowe, Borky, Budy, Stara Wodołaga, Żychar, Komariwka.

          Ród Doniec-Zacharzewskich przetrwał nie przez gałąź Fedora, ale przez potomków Kostiantyna, którzy odszedł już z tego świata w momencie publikacji książki. Jego syn Mychajło został iziumskim pułkownikiem, a wnuk (miał to same imię) – sumskim pułkownikiem. Poprzez linie boczne tego rodu główne jego majątki ziemskie odziedziczyli rodziny Szczerbininych, Kropotkinych i Zadonskych. Natomiast prosta linia Doniec-Zacharżewskich skończyła się w 1871 r., kiedy ostatni jej przedstawiciel, Dmytro, został uduszony przez swojego bratanka (syna siostry) Mykołę Pochwisnewa.

          Historia tego rodu, pewne trudności z identyfikacją Hryhorija i Fedora Zacharzewskich, łacinka i język polski są naprawdę bardzo godne uwagi, ale wcale nie wyjątkowe. Kowalewskie, Rosalion-Soszalskie, Samborskie, a nawet Kwitky także podkreślali swoje pochodzenie ze szlachty Rzeczypospolitej. Mechanizmy takich transformacji są jasne, ale jednocześnie złożone pod względem ich wyświetlenia. Całkiem możliwe, że Adam Zacharzewski pochodził z terenów dzisiejszej Polski, a Jurij Rosalion (Soszalski), pułkowy pisarz Iziumskiego pułku z początku XVIII wieku, studiował na Akademii Krakowskiej[6]. Ale nie ulega wątpliwości, że na początku XVIII st. w środowisku elit świeckich Ukrainy Słobodzkiej nastąpił przełom w kierunku „wartości polskich” Rzeczypospolitej.

Język polski, którego używali elity ukraińskie oraz mieszkańcy ważnego państwa sąsiadującego, był nauczany w ukraińskich kolegiumach prawosławnych (między innymi również w Charkowie, ulokowanym dość daleko od granic Rzeczypospolitej). Według Ludmiły Posochowej, w kolegium charkowskim, zgodnie z tradycją kijowską, studiowali także język polski (choć nie było to stałą praktyką), a biblioteki nauczycielskie zawierali polskojęzyczne kazania.

Znamienne jest, że kiedy w 1805 r. nazywano ulice Charkowa, przyszły zaułek Illi Mecznykowa (idzie prostopadle do ulicy Donec-Zacharzewskiej) otrzymał imię Szwanski – prawdopodobnie na cześć wdowy Marii Szwanskiej, żony protojereja Mychajła Szwanskiego, wybitnego myśliciela i nauczyciela w kolegium charkowskim. Warto zauważyć, że na tej samej ulicy mieszkał Fedir Kudryckyj, dyrektor szkół gubernii słobodzko-ukraińskiej i były student kolegium. Dzisiejsze ulicy miasta w nazwach i historii łączą szlachetność i dawną uczoność kolegium charkowskiego.

Język polski, szlachetność i naśladowanie są najprawdopodobniej tylko konsekwencją doby rzeczpospolitskiej w historii Ukrainy, która odbiła się echem na Słobożanszczyznie. Epoki, która przestała istnieć wraz z końcem Rzeczypospolitej. W tym przypadku chodzi nie tylko o kontekst polityczny, ale także o kulturę, która weszła pod „koła Oświecenia”. Język polski (podobnie jak łacina) stracił ważną funkcję w przestrzeni kulturowej, ustępując miejsca języku francuskiemu i niemieckiemu. Włączenie do Imperium Rosyjskiego Ukrainy Prawobrzeżnej i ziem właśnie polskich jednak z czasem spowodowało wzrost zapotrzebowania na specjalistów w tym języku.


Źródła informacji:

  1. Акты, относящиеся к истории Южной и Западной России, собранные и изданные археографическою комиссией. – СПб., 1879. – Т.9. 1668–1672 гг.
  2. Альбовский Е. Харьковские казаки. Вторая половина XVII в. – Харьков, 2005.
  3. Багалій Д.І. Історія Слободської України. – Харків, 1918.
  4. Державний архів Харківської області (ДАХО). – Ф.3. – Оп.10. – Спр.650. – Арк.3 зв.
  5. Загоровский В. Изюмская черта. – Воронеж, 1980.
  6. Маслійчук В. Козацька старшина слобідських полків другої половини XVII – першої третини XVIII cт. Харків: Харківський приватний музей міської садиби, 2009.
  7. Орновський. І. Багатий сад. Пер. В.Шевчука  //Марсове поле. – Кн.2. – Київ, 1989. – С. 143- 148.
  8. Письма и бумаги императора Петра Великого. – Москва, 1956. – Т.10 (январь–декабрь 1710).
  9. Посохова Л. На перехресті культур, традицій, епох. Православні колегіуми України наприкінці XVIIна початку ХІХ ст. – Харків, 2011.
  10. Посохова Л. Польська книга в особистих бібліотеках харківських інтелектуалів XVIIIcт. // Польський альманах. Харків, 2015. – Вип. 7. – С.20-28
  11. Ушкалов Л. Національні світи слобідської літератури // Актуальні проблеми слов’янської філології: Міжвузівський збірник наукових статей. — Донецьк, 2009. – Вип. ХХ. – С. 87-96.
  12. Филарет. Историко-статистическое описание Харьковской епархии. – Харьков, 2005. – Т.2.
  13. Шевчук В. Чернігівський поет другої половини XVII – поч. XVIIIcт. Іван Орновський // Сіверянський літопис. – 2007. – № 5. – С.53-60.
  14. Glowalla К. Kommertierte Ausgabe der polnischsprachigen Gedichtbännde von Jan Ornowski / Ivan Ornovskyj. 2 Hälfte des 17 – Anfang 18 Jahrhunderts. – Bonn, 2013.
  15. Ornowski J. Bogaty w parantelę, sławę y honory wirydyarz herbownemi Wielmożnych Ich Mościow Panow P. Zacharzewskich, pozornie po swych kwaterach zasadzony, różami na ozdobę rodowitey, sławney y zamożney w honory prozapiey, in triade róż wysymbolizowaney. Jego Carskiego Nayaśnieyszego Maiestatu Stolnika y Połkownika Charkowskiego, W. Jego Mci Pana P. Theodora Zacharzewskiego, nieśmiertelnemu imieniu oyczystą muzą przez przychylnego y życzliwego sługę Jana Ornowskiego, w prezencie szczerey życzliwości oddany. Roku ktorego ogród Maria zamkniony, wydała kwiat Jesseyski dziwnie rozwiniony. – W.S. ćudotworney wielkiey Lawrze Kijowo Pieczarskiey, 1705.

Przygotował – Dr Wołodymyr Maslijczuk

[1] Dodatkowe szczegóły na temat tej rodziny i nabycia wartości rzeczpospolitskich przez starszyznę kozacką słobodskich pułków zob.: Маслійчук В. Козацька старшина слобідських полків другої половини XVIIпершої третини XVIII cт. – Харків, 2009. 

[2]  Jego oskarżyły w przywłaszczaniu majątku i posiadłości ziemskich szlachcicy z Białorusi podczas Wielkiej Wojny Północnej. – Zob.: Письма и бумаги императора Петра Великого. – Москва, 1956.  – Т.10 (январь–декабрь 1710). – С. 748.

[3] Zob.: Акты, относящиеся к истории Южной и Западной России, собранные и изданные археографическою комиссией. – СПб., 1879. – Т.9. 1668–1672 гг. – С. 922, 923, 962.

[4] Zob.: Загоровский В. Изюмская черта. – Воронеж, 1980. – С. 220.

[5] Zob.: Альбовский Е. Харьковские казаки. Вторая половина XVII в. – Харьков, 2005. – С. 131.

[6] Филарет. Историко-статистическое описание Харьковской епархии. – Харьков, 2005. – Т. 2. – С. 367.