Śladami utraconych wolności

Historyk Mykoła Gorbań ma bardzo ważny i dość beletrystyczny artykuł «Paskwil Charkowski 1800 r.». Te legendarne opowiadanie o tym, że na drzwiach Cerkwi Wniebowstąpienia Pańskiego w Charkowie (obecnie – plac Ludwiga Feerbacha 49.989884, 36.247270) było znaleziono “ulotkę” z szyderstwom wobec cesarza Pawła І, wyższych dygnitarzy i urzędników charkowskich. Tylna strona “paszkwilu” zawierala wezwanie do uwolnienia się od jarzma i tyranii «Moskali» («ponieważ jesteśmy Chochlami») i wzmiankę o Tadeuszu Kościuszce: «Niech żyją nasze benefaktorze Kościuszko i nasz wierny Cykałow». Analfabetyzm tego tekstu rosyjskiego (na pewno nie był to język rodzimy dla autora i nie został dobrze przez go opanowany), a również słowa «tyrani», «carowie przeklęci», «przyjaciele ludzkości», świadczyły o tym, że twórca ulotki był człowiekiem, źle wyszkolonym w kancelaryzmach rosyjskich, ale politycznie świadomy idei rewolucyjnych. Gorbań zaproponował hipotezę, która nigdy nie została potwierdzona lub odrzucona. A mianowicie zauważył, że autorem tego dokumentu mogł być jeden z Polaków, którzy po klęskach i rozbiorach Rzeczypospolitej przebywali w Charkowie. O ile Gorbań miał rację?

Ta fabuła będzie trudna z kilku powodów. Po pierwsze, co oznacza «Polak» w przypadku XVIII wieku? Przed rozbiorami Rzeczypospolitą Obojga Narodów zamieszkiwali, oprócz Polaków i Litwinów, również Ukraińcy (Rusyny) i Białorusi (Litwiny), a także liczni przedstawiciele wspólnot żydowskich. Więc, określenie «narodu polskiego» nie było kategorią etniczną lub nawet polityczną, oznaczało tylko pochodzenie pewnej osoby z ziem Rzeczypospolitej. Na przykład wśród studentów Kolegium Charkowskiego w 1732 r. natkniemy się na Wasylia Pawłowskiego «narodu polskiego, spod Lwowa»[1]. Ciekawszy jest przypadek proszenia z 1780 r., w którym mieszkaniec Charkowa Sawelij Kołosow nazwał się «Morosjaninem polskiego pochodzenia», ponieważ jego dziadek, rodem z Międzybоżа, był «rasy polskiej»[2]. Markery główne (język, zwyczaje, kościół) w ten czas jeszcze nie zostali zabsolutyzowane, a zapożyczenie kulturowe było dość oczywiste ze względu na obecność przodków slobożan we wspólnej przestrzeni Rzeczypospolitej. Serhij Kusznariow, badacz danych z państwowych rewizji rosyjskich w Charkowie pod koniec XVIII wieku, ustalił, że według czwartej rewizji w mieście mieszkało 13 osób «narodu polskiego». Ale z opisu tych postaci jasno wynika, że są wyznania prawosławnego i pochodzą z Ukrainy Prawobrzeżnej. Trudno mówić na pewno o «Polakach» w Charkowie do początku XIX wieku.

Bardzo ważna uwaga: całkiem możliwe, że autorem listu był szlachcic z Rzeczypospolitej, który po rozbiorach wstępił do wojska rosyjskiego. W szczególności, jak zauważa Iwan Ustinow, w Charkowie pod koniec lat 90-ch XVIII wieku kwaterował Aleksandryjski pułk husarski, kierowany przez generała majora Stanisława Godlewskiego, pochodzącego ze znanego polskiego rodu szlacheckiego. Co prawda jeszcze we wrześniu 1797 roku został aresztowany pod zarzutem nadmiernych wydatków. Ale obok niego mogli służyć byli oficerowie wojska koronnego. Już po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej w 1772 roku szlachtę Ukrainy Prawobrzeżnej i Białorusi chętnie przyjmowano do pułków husarskich Imperium Rosyjskiego (przede wszystkim w celu prowadzenia wojn z Imperium Osmańskim i zdominowania północnego wybrzeża Morza Czarnego).

Drugi powód to polskie jeńcy wojenne, które przebywali w Charkowie na początku XIX wieku, już po wszelkich rokoszach i walce o konstytucję. Jednak w przeciwieństwie do trudności identyfikacyjnych ten problem można rozwiązać łatwiej. Zresztą zbadanie stanu i liczby jeńców wojennych stanowiło integralną część obowiązków sprawozdawczych kancelarii guberni słobodsko-ukraińskiej. Ponadto od lat 70-ch XVIII wieku przetrzymywanie jeńców wojennych (zwłaszcza z Imperium Osmańskiego) staje się nieodzowną cechą miast Ukrainy Słobodzkiej. Nowa gubernia bardzo dobrze nadawała się do przetrzymywania więźniów zarówno ze względu na pewien dystans od teatrów dzialań wojennych, jak i biorąc pod uwagę sytuację tranzytową Charkowa, skąd więźnia można było wysłać do stolic, lub odwrotnie – na Syberię i na Kaukaz. Na początku XIX wieku w Charkowie uwidacznia się internacjonalny skład więźniów: Turcy (łącznie z przedstawicieli narodów południowosłowiańskich i Greków), Szwedów, Węgrów i Polaków, a od 1812 r. także Niemców i Francuzów. Ważna uwaga: więźniowie swobodnie przemieszczali się i komunikowali z miejscową ludnością, ale odmówiono im kontaktu z Ojczyzną (raczej z powodu braku komunikacji) i znajdowali się pod nadzorem władz lokalnych.

Po stłumieniu powstania Tadeusza Kościuszki (1794 r.) pewną liczbę byłych więźniów naprawdę przeniesiono do Charkowa, ale już nieco później po 1800 r. Po raz kolejny “sprawa polska” została zaktualizowana w 1807 r., kiedy Napoleon Bonapart utworzył Księstwo Warszawskie. Reagując na te zmiany, prokurator generalny Aleksander Bekleszow rozesłał zapytania do guberni na temat obecności w nich wygnańców lub byłych więźniów z «wojska polskiego». Dotyczyło to przede wszystkim jednostek regularnych (chodzi o żołnierzy przy polizmeistru i gorodowym). Okazało się, że w Charkowie stacjonowali dwa takie byłe wojsko Rzeczypospolitej – Iwan Joda i Jakym Wyszniewski. Ustnie stwierdzili, że rzeczywiście pochodzą z «narodu polskiego», zostały wzięte do niewoli podczas «buntu» w 1794 r., ale pozwolono im służyć w Kostromskiej komendzie etatowej. Zostali zabrani do Pułku Ingermanłandskiego ze względu na swoje umiejętności, a następnie przenieśli się do Charkowa. Podobni byli jeńcowie mieszkali w Bohoduchowie, Ostrogożsku i odległym  Boguczarze[3]. Ale w jakim stopniu ci ludzie świadomie walczyli o “wolności”? Czy może raczej padali ofiarą czynników okolicznościowych? W Boguczarze, jedyny taki były jeniec, Pawło Suszkow, stwierdzał, że jest chłopem z terenów dzisiejszej guberni mińskiej i został wzięty do niewoli razem z żołnierzami polskimi w r. 1794. Zaczął także służyć w Kostromskiej komendzie etatowej, skąd – tranzytem przez Pułk Ingermanłandski – w 1802 r. został przeniesiony do Boguczarza. Bohoduchowski „Polak” Jakiw Gotzała pochodził z Żytomierza (gubernia wołyńska), będąc poddanym Pana Raczynskiego. W 1797 r. z własnej woli  przystąpił do rosyjskiej służby wojskowej. Z kolei depesza Bekleszowa w sprawie zwolnienia polskich jeńców wojennych z odbycia kary i wygnania (1807 r.) nie miała żadnych konsekwencji: ze wszystkich powiatów guberni odpowiadano, że takich więźniów nie ma[4].

Istniała inna jeszcze kategoria migrantów, “urodzonych w Polsce”. Chodzi głównie o nastolatkach i młodych dziewczętach (kobietach), których przewiezli do Charkowa (a raczej – do guberni słobodzko-ukraińskiej) podstępem lub siłą. Na przykład Tymofij Wyszniewski, ubiegający się o włączenie w skład charkowskich kmieci państwowych, zauważył, że w 1794 r. został «wyprowadzony z regionów polskich» (wraz z dwoma innymi nastolatkami Hryhorijem i Ilią) przez generała majora Jewhrafa Annenkowa (bohaterza wojny z «rebeliantami polskimi») i został przekazany bratu porucznikowi (Georgiju?) w osadzie Choroszów koło Charkowa[5]. Tacy “Polacy” byli wykorzystywani jako słudzy na dworach szlacheckich. Zdarzali się też dość melodramatyczne historie. Na przykład w 1800 r. w «Polsce» (a raczej w Łucku guberni wołyńskiej), major Charkowskiego Pułku Dragonów, Iwan Brinkman, oszukał młodą szlachciankę Marię Ptaszynską,«opowiadał mnie, która wtedy była młodą, wszelkie pochlebstwa; obiecał zapewnić szczęśliwe życie», a potem zawiózł mnie «do Rosji», do swojego domu w miasteczku Zmijiw. Tam Brinkman zmuszał szlachciankę do pracy chłopskiej i miał z nią dwóch nieślubnych synów[6]. Przynależność państwowa nie decydowała o późniejszej geografii narodowej i może chyba wcale wyjaśnić kwestię pojawienia się polskich emigrantów w Charkowie.

Istnieją jednak ważne precedensy, które na prawdę dotyczą historii pojawienia się Polaków na Słobożańszczyznie. Przykładem może być sprawa o rabunku Jana Boguckiego, zawierająca już bardzo polską biografię (1803 r.). Urodził się w «Polsce» w mieście Grodno (obecnie – terytorium Republiki Białorusi), ale od początku rozbiorów pełnił służbę wojskową i przez dwanaście lat walczył «przeciwko armii rosyjskiej», dopóki nie został schwytany (w rosyjskojęzycznym dokumencie urzędowym użyto określenie «полон»). Rok później (w 1794 r.), podobnie jak wielu jego kolegów, wstąpił do wojska Imperium Rosyjskiego, a mianowicie – do Pułku Dragunskiego Niżegorodzkiego. Po dziewięciu latach służby Jan Bogucki podjął decyzję wrócić … do Lublina, ale w czasie podróży został okradziony w guberni slobodzko-ukraińskiej, a mianowicie – we wsi Suchariowe (obecnie nie istnieje, znajdowało się w pobliżu wsi Torske rejonu lymanskiego w obwodzie donieckim). W Boguckiego ukradli dokumenty, wskutek czego został aresztowany w osadzie Kreminna jako osoba bezpaszportowa i wysłany do Kupianska[7].

Więc, biografie z «Polski» (w tym wałczących o «wolność») będą dość zróżnicowane. Ten kontyngent przybywał powoli na wschód Ukrainy i już przez dziesięć lub piętnaście lat wyraźnie utożsamiał się z Polakami, postrzegając inność obok ziem byłej Rzeczypospolitej, która przybierała cechy polskie ze szczególnym akcentem na walkę o wolność.

W każdym razie walka o Rzeczpospolitą, jej echa, utrata państwowości i sposoby dialogu z Imperium Rosyjskim to ten samy okres, gdy Polacy pojawili się w Charkowie, co było ściśle związane z pewnymi wydarzeniami politycznymi. Należy zauważyć, że często “Polacy” po prostu czasowo zatrzymywali się w Charkowie, byli tutaj tylko w drodze etapem. Przez długi czas nie tworzyli oni pewnej grupy etnicznej i nie mieli takich interakcji z miejscową ludnością, jaki mieli imigranci z ziem niemieckich od samego początku ich pobytu w naszym mieście.

Źródła informacji:

  1. Горбань М. Харківський пасквіль 1800 р. // Прапор. – 1957. – № 12. – С. 122-123.
  2.  Гуржій О. Українська козацька держава в другій половині XVII–XVIII ст.: кордони, населення, право. – Київ, 1996.
  3. Державний архів Харківської області (ДАХО). – Ф. 3. – Оп. 4. – Спр. 63. – Арк. 3.
  4. ДАХО. – Ф. 3. – Оп. 7. – Спр. 247. – Арк. 2-3.
  5. ДАХО. – Ф. 3. – Оп. 7. – Спр. 286. – Арк. 1-58
  6. ДАХО. – Ф. 3. – Оп. 9. – Спр. 252. – Арк. 2-6.
  7. ДАХО. – Ф. 3. – Оп. 16. – Спр. 93. – Арк. 1-2.
  8. Кушнарев С. «Люди польской нации» на Харьковщине по материалам Генеральных ревизий конца XVIII в. // Поляки на Харківщині. Огляд джерел. – Харків, 2016. – С. 77-86.
  9. Устинов И.А. Харьков в начале нынешнего столетия (1798-1801 гг.). Историко-статистический очерк // Харьковский календарь на 1886 г. – Харьков, 1885.
  10.  Центральний державний історичний архів УкраїнимКиїв (ЦДІАК України). – Ф.1725. – Оп.1. – Спр. 22. – Арк.118.

Przygotował – Dr Wołodymyr Maslijczuk.


[1] Zob.: ЦДІАК України. – Ф. 1725. – Оп. 1. – Спр. 22. – Арк. 118.

[2] Zob.: Гуржій О. Українська козацька держава в другій половині XVIIXVIII ст.: кордони, населення, право. – Київ: Основи, 1996. – С. 92-93.

[3] ДАХО. – Ф. 3. – Оп. 7. – Спр. 247. – Арк. 2-3.

[4] ДАХО. – Ф.3. – Оп.7. – Спр. 286.

[5] ДАХО. – Ф.3. – Оп.4. – Спр. 63. – Арк. 3.

[6] ДАХО. – Ф.3. – Оп.16. – Спр. 93. – Арк. 1-2.

[7] ДАХО. – Ф. 3. – Оп. 9. – Спр. 252.