Wymiar polski pomocy ubogim ofiaram wojny

Historia Polski pełna wojen, narodowych wzlotów i upadków. To wszystko zazwyczaj dotyczy samego kraju, ale co się dzieje poza jego granicami? Wielu Polaków mieszkało poza Ojczyzna, ale na dalej pozostawało częścią tego narodu i wpływało na jego los historyczny. Dla tego wszystkie badania na temat przeszłości Polski m.i. muszą również uwzględniać zagadnienia dotyczące historii Polonii w różnych kątach światu.

W tym szkicu opiszemy trudną sytuację życiową, w której przebywali Polacy  na terenach Imperium Rosyjskiego, a mianowicie – w Charkowie. Okres, w którym rozgrywają się wydarzenia obejmuje lata 1914-1916, które byli najtrudniejsze dla charkowian w czasie I wojny światowej. Ona spowodowała wielkie straty wśród ludności gubernii. Niektórzy jej mieszkańcy (a byli to głównie głowy rodzin) poszli na wojnę, pozostawiając swoich bliskich w bólu i rozpaczy. Wielu z tych żołnierzy zgineło i na zawsze opuścili swój dom. Inne byli szczęśliwsze, ale wskutek odniesionych obrażeń weszli do grona “Ofiar wojny” i nie mogli już pełnić swoich funkcji jako żywicieli rodziny. Ta kategoria zawierała również sierot i osób, którzy stracili swoje mieszkanie lub majątek wskutek działań wojennych.  Liczne Polacy z gubernii charkowskiej wpadają do tego nieszczęścia i desperacko szukają wyjścia ze skomplikowanej sytuacji.

W sprawę rozwiązania problemów spowodowanych przez wojnę zaangażowała się Charkowska Kancelaria Gubiernska. Podobnie do urzędów innych miast Imperium Rosyjskiego, zatwierdziła “Towarzystwo pomocy Polakom, którze biorą udział w wojnach, i ubogiej ludności polskiej, która ucierpiała od działań wojskowych” – pierwszą instytucję pomocy społecznej w gubernii charkowskiej. Towarzystwo nabywa siedzibą pod adresem ul. Puszkinska, 3, w której otwiera biuro (według wniosku o otwarcie przedstawicielstwa w Charkowie, nr 514, 4 maja 1916 r.). Na podstawie materiałów archiwalnych można stwierdzić, że ta nowa instytucja była niezależną i jednocześnie całkowicie zależną od centrali w Piotrogrodzie. Spróbujemy wyjaśnić ten paradoks.

Utworzenie Towarzystwa było procesem skomplikowanym, przebiegało poprzez kilka etapów. Zostało ostatecznie zatwierdzono przez charkowskiego gubernatora – na podstawie listu oficjalnego i weryfikacji wszystkich członków stowarzyszenia, prowadzonej na szczeblu najwyższym (chodzi o sprawdzeniu rodzaju ich działalności w przeszłości, powodów przejazdu z jednej dzielnicy miasta do drugiej itd). Tę kontrolę przeprowadziła policja miejska, która w ciągu miesiąca sprawdzała wiarygodność informacji o członkach Dyrektoriatu towarzystwa, które miało składać się z 7-27 osób. Ponieważ każdy członek Dyrektoriatu opiekował się finansami Towarzystwa, były prowadzone dodatkowe kontroli. Na podstawie analizy oświadczenia członka Dyrektoriatu Towarzystwa, Józefa Karenickiego (dokument bez numeru i daty) oraz oświadczenia Heleny Dolżanczyk (nr 13442, napisane 9 września 1915 r. do komornika 3 dzielnicy Charkowa) możemy stwierdzić, że członkowie tej organizacji byli zobowiązani do zgłaszania zmiany swojego miejsca zamieszkania lub nieobecności w nim ponad dwa dni, a nawet informować o wyjazdach do budynku zamiejskiego i wizytach do bliskich. Takie oświadczenia były przesyłane wyłącznie do organu nadzoru, który na początkowych etapach działalności Towarzystwa składał się z członków Dyrektoriatu i po każdym posiedzeniu komitetu musiał składać sprawozdanie do Charkowskiej Kancelarii Gubiernskiej.

Można zatem wnioskować, że Towarzystwo było kontrolowane przez władze miejskie. Ale jednocześnie była to instytucja społeczna, działająca na podstawie  własnego Regulaminu, który zawierał plan działań co do wsparcia wrażliwych warstw wspólnoty polskiej Charkowa. Dokument ten został zatwierdzony przez przewodniczącego Kancelarii Piotrogrodzkiej, ale pod warunkiem, że zostaną dostarczone oryginalne artykuły opracowane przez członków Dyrektoriatu. Na pierwszy rzut oka to był zwykły dokument, który jednak zawieral ciekawe szczegóły. Na przykład, według §19 Regulaminu, Towarzystwo nie było podmiotem prawa, a zatem – z formalnego punktu widzenia pozostawało tylko filią głownej siedziby w Piotrogrodzie. Było bezpośrednio kontrolowane przez organ nadzorczy, składający się z 3-7 członków, a również – przez urzędnika Niesmełowa. Ale jednocześnie każda filia (zgodnie z punktem 1.1 §19 Regulaminu Towarzystwa) miała prawo do uzyskania statusu osoby prawnej. W takim razie potrzebowała, żeby miejsce jej działalności zarejestrował osobiście generał-major, książ Obolenski. Ponadto (zgodnie z § 18 Regulaminu Towarzystwa) treść tego dokumentu wolno było zmienić na pierwszym posiedzeniu Dyrektoriatu, pod warunkiem obecności 2/3 jego członków. W tym przypadku filia otrzymywała szeroką autonomię, mogła sama wybrać Dyrektoriat, składający się przynajmniej z trzech osób, przyjąć własny budżet i nawiązać kontakty z innymi organizacjami charytatywnymi. A mianowicie chodzi o Unii Miast, która opiekowała się uchodźcami i ściśle współpracowała z Towarzystwem ze względu na to, że Charków został określony jako miejsce ewakuacji.

Działalność takiego tandemu organizacji spowodowała powstasnie licznych nowych towarzystw zarówno w gubernii i poza nią. Zgodnie z projektem Regulaminu (24 czerwca 1915 r.) filia mogła funkcjonować wszędzie, gdzie mieszkało co najmniej 10 beneficjentów. Towarzystwo współpracowało również z różnymi fundacjami filantropijnymi. W związku z tym możemy wspomnieć o kontaktach Towarzystwa z Komitetem Pomocy Społecznej Wielkiej Księżnej Tatiany Nikołajewny, a także o pierwszym wspólnym planie działań z innymi podobnymi organizacjami. To był skuteczny sposób na oszczędzanie pieniądzy i nadanie pomocy jak najbardziej szerszemu kręgowi Polaków, którzy stracili majątek podczas wojny.

Co ciekawe, Towarzystwo nie było jednolite pod względem społecznym i narodowym. Początkowo w skład jego Dyrektoriatu wchodzili Iwan Wilha, Maria Wilha, Józef Karenicki, Zenon Szawiński, Stanisław Werszyło, Józef Dworzanczyk, Olena Dworzanczyk. To właśnie taka minimalna iłość osób była  warunkiem niezbędnym dla zatwierdzenia organu zarządzającego Towarzystwa (według decyzji Kancelarii Charkówskiej nr. 1088 z dnia 1 stycznia 1915 r.). Później jednak Towarzystwo rozwinęło i rozszerzyło swoją działalność, angażując do współpracy inne organizacje charytatywne. Jeszcze na pierwszym posiedzeniu Dyrektoriatu była podjęta decyzja, że w skład każdej komisji Towarzystwa powinni wchodzić przedstawicieli innych organizacij charytatywnych. Między innymi, wśród nich byli po dwoje członków Unii Miast (zajmowali się oni sprawami uchodźców) oraz Funduszu Wielkiej Księżnej Tatiany Nikołajewnej (zgodnie z protokołem z Pierwszego Zebrania Dyrektoriatu Towarzystwa z dnia 23 lipca 1915 r.).

Towarzystwo rozwijało się i zmieniało ze względu na potrzeby czasu, pozyskiwało nowych członków i rozszerzało zakres swojej działalności. To była charytatywna organizacja mająca na celu wspieranie przedstawicieli wspólnoty polskiej, którzy ponieśli straty materialne w czasie wojny. Działalność Towarzystwa również odzwierciadla wyjątkowe i interesujące doświadczenie transformacji i interakcji różnych organizacji charytatywnych (zarówno w całym kraju, jak i na poziomie lokalnym), którzy współtworzyli wieloetniczną mozaikę Imperium Rosyjskiego (w tym – Charkowa) w czasie I wojny światowej.

 

Źródła informacji: ДАХО – Ф. 29. – Оп. 1. – Спр. 667.

Przygotował – Maksym Agarkow